Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

18 marca 2015

 Jakby ktoś zadał mi pytanie o ulubioną kuchnię, bez wahania powiem, że tajska. Jest fenomenalna, prosta, lekka, a zarazem treściwa. I przepyszna. Przeważnie potrawy powstają przez połączenie kilku składników (np. papryka, kurczak, bakłażan) z sosem najczęściej na bazie mleczka kokosowego. A w zasadzie nie sosem, tylko czymś na kształt zupy. Potrawy te są mocno rozwodnione, ale można je spożywać równie dobrze w formie potrawki, jak i zwykłej zupy. Ale co czyni ją tak nietypową? Otóż kuchnia tajska cechuje się dużą kontrastowością przypraw. O ile w kuchniach Europejskich dodawane przyprawy mają zbliżony smak i dodaje się je do uwydatnienia aromatu, o tyle w kuchni tajskiej przyprawy mają zupełnie różne smaki, a takie mocno kontrastujące połączenie góruje aromatycznie nad pozostałymi składnikami.

Tom Kha Thale to bezmięsna odmiana odmiana tradycyjnej tajskiej zupy kokosowej na bazie pasty Tom Kha, której głównymi składnikami są galangal, trawa cytrynowa, chili i cebula szalotka. Można ją kupić w dziale kuchnie świata każdego większego supermarketu. Zupę tą przygotowuje się przez podgrzanie pasty w gorącym mleczku kokosowym i duszenie w tym wywarze mięsa i warzyw. Zazwyczaj nie doprawia się jej w ogóle lub podaje tylko z kolendrą. Sama pasta nadaje potrawie ostro kwaśny smak, który idealnie pasuje do owoców morza, dlatego też zdecydowałam się przygotować odmianę Thale, która oznacza właśnie owoce morza (Kai/Gai to kurczak). Polecam mocno, bo przygotowanie jej nie zajmuje więcej jak 20min, a jest prze-pysz-na !
Tom Kha Thale
Czas przygotowania mleczka kokosowego: ~30min
Czas przygotowania potrawy:   20min
Składniki:
  • 50g tajskiej pasty Tom Kha
  • 1 szklanka wiórków kokosowych (lub 400ml mleczka kokosowego)
  • 250g mieszanki owoców morza
  • 1/2 papryczki chili
  • jakieś warzywo, np 200g fasolki szparagowej, pocięta na paseczki papryka itp
  • grzyby: pieczarki (2), shitake (2), albo mung (jeśli suszone - 3 kawałki pocięte na paseczki)
Przygotowanie:
  • Jeśli przygotowujecie danie ze świeżo robionego mleczka kokosowego: 30-40min przed rozpoczęciem przygotowania potrawy zalać 1 szklankę wiórków 2 szklankami wrzątku, zmiksować całość w blenderze (2min), zostawić na 20min. Po tym czasie odlać do naczynia z miarką przez sitko, a wiórki pozostałe na sitku porządnie wycisnąć przez czystą ściereczkę*.
  • 200ml mleczka kokosowego podgrzać na patelni/w garnku razem z pastą Tom Kha.
  • Gdy oba składniki dobrze się połączą, dodać owoce morza, pokrojoną na cieniutkie paseczki papryczkę chili, warzywa i grzyby (również pokrojone jak najcieniej).
  • Dodać pozostałe 200ml i dusić przez 10 min.
  • Dolać ok. 1/2 szklanki wody, zamieszać, aby sos się dokładnie połączył, zdjąć z ognia.
  • Można podawać z ryżem i ozdobić świeżą kolendrą.
*Ja dodałam część rozmiękniętych wiórków aby zagęścić sos, nie wyciskałam ich, znacznie to przyspiesza proces przygotowania :)

Smacznego!

Tom Kha Thale - Tajska Zupa Kokosowa z Owocami Morza

Czytaj dalej...

18 lutego 2015

A byłam święcie przekonana, że nie umiem robić zup, bo to skomplikowane i wymaga doświadczenia. Mit obalony. Zupa powstała w 30 minut, a efekt był zniewalający. Podpasuje wszystkim fanom kuchni orientalnych, a także tym, którzy wolą zwykłą zupę warzywną. Wpasowała się idealnie w porę roku - jest pikantna i cudownie rozgrzewa. A wszystko zaczęło się od wody, która została po gotowaniu marchewek na parze...

Po podgrzaniu marchewek zauważyłam, że nie ma zupy. Obiad bez zupy przejdzie, ale nie w momencie, kiedy część domowników choruje. A bardzo marudni to domownicy, więc jak czegoś nie lubią, to wolą głodować. "Śmiesznie będzie." - pomyślałam, i wyciągnęłam na stół to, co wydawało mi się potrzebne do zupy. 1 marchewka, por, troszeczkę selera, bo uczulający... No. Tyle zwykle mamie wystarczało, żeby coś wyczarować. Pokroiłam, wrzuciłam do wody po marchewkach. Zagotowałam, w międzyczasie przeszukując zawartość szafek z przyprawami. Kostka rosołowa, naturalnie. Sól i pieprz ziołowy - podstawa. Ziele angielskie też się zazwyczaj dodaje. A dalej zaczęłam kombinować: kilka ziarenek kolendry, kilka suszonych grzybków Mung, pół łyżeczki pasty z trawy cytrynowej, 2 łyżki sosu sambal oelek i sos sojowy. Byłam więcej niż wniebowzięta, kiedy z miną największego sceptyka spróbowałam tego, co "uwarzyłam w kociołku". Zupa była idealna. A makaron ryżowy, jednogłośnie w domu uwielbiany przez wszystkich, przekonał nawet marudnego brata z zapaleniem oskrzeli :)
Zupa warzywna po chińsku
z makaronem ryżowym
Czas przygotowania: 30min
Składniki:
  • 1 spora marchewka
  • 1 por (tylko biała część)
  • seler - dałam go nie dużo, jakieś 3 łyżki pokrojonego w kostkę, ponieważ uczula
  • 4-5 suszonych grzybów Mung
  • 1 kostka rosołowa bulion warzywny albo rosół z kury
  • 2 łyżki sosu sambal oelek
  • 5-6 ziarenek kolendry
  • 2-3cm korzenia imbiru, obrane ze skórki
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 1 ziele angielskie
  • 1/2 łyżeczki pasty z trawy cytrynowej
  • 100g chińskiego makaronu ryżowego
Przygotowanie:
  • Obraną marchewkę i pora kroimy na plasterki, selera w kostkę.
  • Garnek wypełniamy ok. 1,5l wody, wrzucamy do niego warzywa, gotujemy.
  • Gdy doprowadzimy wodę do wrzenia, wrzucamy kostkę rosołową, grzyby Mung, kolendrę, imbir, pieprz, sól i ziele angielskie.
  • Gotujemy ok.15min na małym ogniu.
  • Dodajemy pozostałe składniki, dolewamy trochę wody (bo zapewne trochę jej odparowało), gotujemy chwilę.
  • 5-7min przed podaniem do zagotowanej, gorącej zupy wrzucamy makaron.
  • Ponieważ makaron ryżowy jest długi i śliski, polecam jeść go pałeczkami (uwaga, po chińsku makaron można wciągać ;)
Smacznego!
Wielki Post 2015

Zupa warzywna z makaronem ryżowym po chińsku

Czytaj dalej...

24 września 2014



Wczorajszy pierwszy dzień jesieni obchodziliśmy bardzo dyniowo. Resztę deszczowego, przygnębiającego dnia po powrocie z praktyk spędziłam na planowaniu co przyrządzić z olbrzymiej, najpiękniejszej dyni, jaką kiedykolwiek widziałam. Dokładnie tak je sobie kiedyś wyobrażałam, jak Mama czytała mi opowiadania o Kubusiu Puchatku. Perfekcyjne dynie na perfekcyjnym polu Królika. Aż żal było ją rozcinać...

Ale od wewnątrz była jeszcze wspanialsza. Gdy Wojtuś, mój najmłodszy brat, spojrzał na pierwszy wykrojony przeze mnie kawałek dyni, padło pierwsze z serii pytanie "co to jest":
"Czy to jest papaja?". Jakby się zastanowić, kolorem pasowało. Zapachem również. Tylko pestki się nie zgadzały. Miała zadziwiająco dużo miąższu, z czego bardzo się cieszyłam. Od razu wrzuciłam jej kawałki do piekarnika i prawie do końca dnia przerabiałam ją na puree. W międzyczasie przygotowywaliśmy też codzienną obiadokolację. Ja objęłam odpowiedzialność nad zupą. Ta, którą wczoraj zrobiłam, stała się absolutnym hitem i na stałe zawita w naszym jesiennym menu.Ciężko było zgadnąć, co do niej dodałam. "Czy tam jest wanilia? bo tak pachnie."-"Tu jest biały pieprz?"-"Czy dodawałaś jakiejś przyprawy indyjskiej?"-"hmmmmmm... A czy tu w ogóle jest dynia?". Jednak znajomość składu nie była niezbędna. Zupa zniknęła w niecałe 10 minut.

Zaletą przepisu jest to, że jest zadziwiająco prosty w przygotowaniu.  Zupy nie trzeba długo gotować, więc jej przyrządzenie zajmuje niewiele czasu. A smakuje nieziemsko. Pogodną jesienią :)






Kremowa zupa z dyni

Składniki:

  • 1-1,5 l wody
  • 3 szklanki dyniowego puree (mniej więcej z połowy średniej wielkości dyni)
  • 1 duże kwaśne jabłko
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka indyjskiego curry
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta imbiru
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 1 ziele angielskie
  • kostka rosołowa
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • śmietanka 30% do smaku
  • sól - ilość wedle własnych upodobań
Przygotowanie:
  • Zagotować wodę w garnku, wrzucić kostkę rosołową i ziele angielskie.
  • Z jabłka wyciąć gniazdo nasienne, wrzucić do blendera z cynamonem i miodem i zmiksować dopóki nie znikną grudki.
  • Masę jabłkową dokładnie wymieszać z dyniowym puree.
  • Pastę dyniowo jabłkową dodać razem z przyprawami i solą do gotującego się bulionu, dokładnie mieszając.
  • Na koniec gotowania dodać sok z cytryny, zamieszać, wyłączyć gaz i odczekać 10 min.
  • Dodać trochę śmietanki - można nią porobić wzorki, wtedy zupa będzie wyglądała efektowniej.



Kremowa Zupa z Dyni

Czytaj dalej...

7 września 2014

Miałam nadrobić zaległości na blogu, a zaniedbałam go jeszcze bardziej. Do wszystkiego przyczyniła się praca, która odebrała mi siły do czegokolwiek. Często nie było nawet mowy o włączeniu komputera, a co dopiero z kuchnią... Ale powracam ze zdwojoną mocą z letnią jeszcze obiadową propozycją. Pomidorówka na zimno, czyli tradycja przekazana w niekonwencjonalny sposób. Idealna na ostatnie letnie upały. Świetnie smakuje z grzankami z masłem czosnkowym albo z groszkiem ptysiowym.




Chłodnik Pomidorowy

Składniki:

  • 8 pomidorów
  • 1 cebulka szalotka
  • 800g jogurtu naturalnego


Przygotowanie:

Pomidory zalewamy na ok. 5 min wrzątkiem, po czym obieramy je ze skórki i wycinamy środki.
Kroimy cebulkę na plasterki.
Wrzucamy pomidory i cebulkę do blendera i miksujemy na gładką masę.
Na koniec dodajemy jogurt i dokładnie mieszamy.
Gotowe, smacznego !

Chłodnik Pomidorowy

Czytaj dalej...