31 października 2014


Na samym początku, zanim o czymkolwiek powiem - to jest druga i ostatnia halloweenowa inspiracja z foodgawkera. Ale przejdźmy do rzeczy.

Ciekawa jestem, ile z Was jest fanami twórczości Tima Burtona. Albo, ograniczając zakres możliwości, ile z Was, tak jak ja, uwielbia jego "Nightmare Before Christmas" (w polskim tłumaczeniu - "Miasteczko Halloween"). Ciekawe, jak Was dużo.


Mam prawie 20 lat, a Tim Burton nie przestaje mnie zadziwiać. Tworzy filmy dla dzieci, od których ciężko oderwać dorosłych. Produkcje przewidziane dla tych starszych widzów są nie mniej wciągające. Jego największą zaletą jest to, że za pomocą filmów różnych treści i gatunków wyciąga z człowieka to, co najlepsze. Pokazuje, jak powinno się postępować, jak różne zachowania czy decyzje wpływają na człowieka. Kształtuje nasz umysł w pełnym metrażu. Albo krótkim, bo i takie ma na swoim koncie. Niesamowicie pobudza wyobraźnię, skłaniając widza do interpretacji oglądanych obrazów. Nic u niego nie jest oczywiste, normalne, zwyczajne. Jego filmy są specyficzne. Ekscentryczne. Jak sam twórca. 

Nie zdziwię was zapewne po tym wyznaniu, jak powiem, że to mój drugi ulubiony reżyser (obok Quentina Tarantino). Dlatego jak zobaczyłam zdjęcie tartaletek ozdobionych na kształt twarzy Jacka Skellingtona, głównego bohatera "Nightmare Before Christmas", nie mogłam się powstrzymać żeby je zrobić. Tego samego dnia pojechałam po ricottę i oliwki, i do późnej nocy siedziałam w kuchni. Tym samym uświadomiłam sobie, że czas najwyższy zaopatrzyć się w formy do tartaletek, bo naczynie żaroodporne z ciastem kruchym jakoś średnio chciało mi współgrać. Oprócz małych podobizn Jacka zrobiłam też Oczy Zombie - chciałam, żeby każdy sobie spróbował po jednym, a na 8 tartaletek ciasta by mi nie starczyło. Oczy zombie, jako że są niedużymi wytrawnymi babeczkami, można wykorzystać jako pasztecik do Halloweenowej zupy - tutaj zaproponuję barszcz, ze względu na kolor. 

Tak naprawdę przepis jest bardzo elastyczny - jedyne, czego nie radzę modyfikować, to ciasto i masa serowa. Do środka możecie wrzucić co wam się podoba. W przepisie podałam te składniki, których użyłam, żeby był jakiś punkt zaczepienia.




Trupie Tartaletki
Składniki:
kruche ciasto
  • 2 szklanki mąki
  • 8 łyżek zimnego masła (dosłownie - tyle ile się mieści w łyżce stołowej)
  • 5-7 łyżek zimnej wody
  • pół łyżeczki soli
  • 1 ząbek czosnku
masa serowa
  • 1 szklanka (ok. 250g) serka ricotta
  • 4 łyżki jogurtu greckiego
  • 3 łyżki serka twarogowego potrójnie zmielonego - może być sernikowy
  • 3 białka
  • 1 łyżka skrobii ziemniaczanej
  • 1-2 szczypty soli
wypełnienie
  • koncentrat pomidorowy
  • 2 ząbki czosnku
  • czarne oliwki
  • cieniutkie drobiowe kabanoski
  • świeże oregano
  • pomidory
  • sól, inne przyprawy
     +czarne oliwki do dekoracji

Przygotowanie:
  • ciasto: Wszystkie składniki zagniatamy na ciasto. Przekładamy do foremek, pieczemy 5-10 minut w 180 stopniach. Wyciągamy.
  • sos: W małym garnuszku lub na małej patelni podgrzewamy łyżkę koncentratu pomidorowego, 1-2 pomidory pokrojone w kostkę lub na jej kształt, czosnek, 2 szczypty soli. Dodajemy łyżkę lub dwie wody, mieszamy podgrzewając dopóki pomidory nie przestaną być surowe. Smarujemy sosem dno każdej tartaletki.
  • wypełnienie: Kroimy kabanoski na drobne plasterki. Wrzucamy po kilka do tartaletek. Do każdej wrzucamy też 1-2 pokrojone czarne oliwki i kilka listków oregano. Lekko solimy każdą tartaletkę.
  • masa serowa: Miksujemy razem wszystkie składniki na gładką masę. Wlewamy do każdej tartaletki tyle, aby była wypełniona po brzegi, ale się nie wylewała.
  • Szykujemy dekorację z oliwek.
  • Pieczemy 20-30 minut w 160 stopniach (dopóki masa serowa nie będzie wyraźnie ścięta i nie będzie się ruszać jak galareta)

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Przeczytałeś? Zrobiłeś? Zostaw mi wiadomość :)